Saturday, 21 Sep 2019

Definicji oszczędzania może być tyle, ile oszczędzających osób

Tak, to nie pomyłka, bo prawdę powiedziawszy finansowe zwyczaj polskiego społeczeństwa są dzisiaj tak mocno zróżnicowane i ciekawe, że trudno wyłapać jakiś sensowny wzorzec. A raczej nie ma elementów wspólnych. Bywa różnie, są osoby, które żyją od do, całkowicie nie uwzględniając oszczędzania w swoim bezpiecznym budżecie. Wydają wszystko co mają, albo nawet i więcej w danym miesiącu, po prostu wydają. A potem zaczyna się frustracja i kombinowanie. Nie ma się co oszukiwać, z takiego kombinowania wcale nie będzie nic sensownego i dobrego.

Bo jeżeli wydajemy pieniądze, których nie mamy, tworzy się nam zobowiązanie, które trzeba spłacać, i to terminowo, bo czasem trafiają się jakieś odsetki, dodatkowe opłaty. Warto tutaj naprawdę mocno przyjrzeć się dostępnym u nas rozwiązaniom, co będzie się mogło przełożyć na bardzo elastyczne działania. Warto pamiętać, że wydawać powinniśmy tyle, ile zarabiamy. Lub – tak byłoby najlepiej – nawet nieco mniej, bo oszczędzona przez ileś miesięcy kwota pozwoli potem na przykład na jakieś wyjazdy, na doposażenie się w poszczególne sprzęty, w bardzo wiele ciekawych opcji.

Powiedzmy to sobie głośno – zdecydowanie bardziej niż bać się oszczędzania, powinniśmy bać się postępowania z pieniędzmi w sposób niekontrolowany, co będzie mogło się faktycznie poprzekładać na szereg problematycznych działań. Dlatego zawsze lepiej zapobiegać zawczasu niż potem płacić, i to niejednokrotnie słono, za błędy w podejściu do oszczędzania. Przecież długi i tak trzeba będzie spłacić, a im będzie ich więcej, tym większe będzie ryzyko, że będziemy mieli do czynienia z bardzo wieloma problematycznymi opcjami, które będą tylko dodatkowo zaburzać sensowność naszego działania.